Harry Potter i Insygnia Śmierci
Zacznę od tego wiekopomnego dziela ;-) W ostatni weekend przeczytalam je bylam i uważam, że to najslabsza część z wszystkich siedmiu. Dluga, rozwlekla, nudna…
Przez mniej więcej polowę trójka glownych bohaterów siedzi w namiocie i nie wie co ma ze sobą zrobić. Potem jest ogólna demolka, a potem wszystko kończy się happy endem. Mam wrażenie, że autorka sama się trochę pogubila. Dużo wątków kończących się niespodziewanie, pomieszanych, a tak naprawdę nieistotnych z pewnością nie ulatwia odbioru książki.
Niemniej przyznaję, miala też kilka fajnych kawalkow. Wątek milości Severusa i Lily byl calkiem fajnie skonstruowany. Z kolei śmierć wiernego Zgredka powodowala wzruszenie…
Podsumowując - może to ja już za stara do tej książki jestem? Ogólnie nie polecam wydawania na nią pieniędzy. Jeżeli ktoś chce ją przeczytać niech pożyczy od krewnych/znajomych, a gotówkę zainwestuje w coś lepszego :-)